BILQUIS nie powstała dlatego, że chciałam stworzyć kolejną markę modową.
Powstała dlatego, że sama nie mogłam znaleźć rzeczy, które chciałam nosić — dobrze uszytych, kobiecych, wygodnych i wykonanych z tkanin, które byłyby przyjazne dla mojej skóry.
Historia BILQUIS zaczęła się kilka lat temu, bardzo osobiście.
Wszystko zaczęło się od potrzeby
Przygotowując się do własnego ślubu, szukałam pięknej bielizny nocnej. Chciałam czegoś eleganckiego, kobiecego i wyjątkowego — rzeczy, która będzie równie przyjemna dla ciała, jak piękna.
Okazało się, że znalezienie jej wcale nie jest takie proste.
W sklepach dominowały syntetyczne materiały, przede wszystkim poliester. Kupiłam wtedy rzeczy, które wizualnie mi się podobały, ale moja skóra szybko przypomniała mi, że wygląd to za mało.
Od lat zwracam szczególną uwagę na to, co ma bezpośredni kontakt ze skórą. Materiał może wyglądać pięknie na wieszaku, ale jeżeli po kilku godzinach chcemy go z siebie zdjąć, trudno mówić o prawdziwym komforcie.
Zaczęłam więc szukać alternatywy.
I tak pojawił się jedwab.
Jedwab zmienił moje podejście do ubrań
Pierwszy kontakt z dobrej jakości jedwabiem był dla mnie czymś zupełnie innym niż doświadczenia z większością ubrań dostępnych w sklepach.
Naturalna tkanina zachowuje się inaczej. Jest lekka, miękka, przyjemna dla skóry i pracuje razem z ciałem. Jedwab reguluje temperaturę, dobrze odprowadza wilgoć i daje to charakterystyczne uczucie komfortu, którego trudno szukać w syntetycznych odpowiednikach.
Ale szybko zrozumiałam jeszcze jedną rzecz:
dobry materiał sam nie wystarczy.
Liczy się również konstrukcja, sposób szycia, wykończenie szwów, proporcje i to, jak ubranie zachowuje się podczas noszenia.
To wtedy zaczęła rodzić się idea BILQUIS.
Skoro nie mogłam tego znaleźć, postanowiłam to stworzyć
Pierwsze modele powstały z bardzo prostej potrzeby: chciałam stworzyć rzeczy, które sama chciałabym mieć w swojej szafie.
Bez kompromisu pomiędzy wyglądem a komfortem.
Bez syntetycznych materiałów wybieranych tylko dlatego, że są tańsze i łatwiejsze w produkcji.
Bez kolekcji projektowanych wyłącznie pod jeden sezon.
Od początku interesowała mnie moda, do której można wracać.
Dobra koszula. Idealnie skrojone spodnie. Jedwabna piżama. Body, które dobrze leży pod marynarką. Kimono, które można nosić w domu, ale również poza nim.
Rzeczy proste w swojej formie, ale dopracowane tam, gdzie naprawdę ma to znaczenie.
Tak zaczęła powstawać BILQUIS.
Własna pracownia zmieniła wszystko
Bardzo szybko wiedziałam również, że nie chcę oddać całego procesu produkcji w przypadkowe miejsce.
Dziś kolekcje BILQUIS powstają w naszej własnej pracowni w Warszawie.
Tutaj pracujemy nad konstrukcjami, odszywamy prototypy, poprawiamy proporcje i szyjemy krótkie serie.
W przypadku jedwabiu ma to szczególne znaczenie. To piękna, ale wymagająca tkanina. Nie wybacza pośpiechu ani przypadkowego szycia. Dlatego w naszych modelach stosujemy m.in. szwy francuskie i staranne wykończenia, a każdy produkt przechodzi kontrolę jakości.
Mogę zobaczyć cały proces — od pierwszego pomysłu po gotową rzecz.
I właśnie to jest dla mnie jednym z najważniejszych elementów BILQUIS.
Zaczęłyśmy od nightwear. Dziś BILQUIS jest czymś więcej
Pierwsze kolekcje były mocno związane z bielizną nocną i jedwabiem.
Z czasem BILQUIS zaczęła naturalnie wychodzić poza sypialnię.
Dziś tworzymy odzież, bieliznę, nightwear i homewear, pracując przede wszystkim z naturalnymi tkaninami: jedwabiem, bawełną, wełną i lnem.
Nie interesuje mnie jednak produkowanie jak największej liczby modeli.
Wolę stworzyć mniej rzeczy, ale takich, które mają powód, żeby istnieć.
Takich, które można założyć dzisiaj, za rok i za kilka lat.
Nie chcę konkurować z fast fashion
BILQUIS nigdy nie będzie marką, której celem jest wypuszczanie nowych kolekcji co kilka tygodni.
Nie chcę produkować ubrań tylko po to, żeby za chwilę zastąpić je kolejnymi.
Interesuje mnie zupełnie inny kierunek:
naturalne tkaniny, dobra konstrukcja, krótkie serie, własne rzemiosło i ponadczasowe fasony.
Uważam, że właśnie w tym kierunku powinien zmierzać współczesny luksus.
Nie w stronę większej ilości.
W stronę lepszych wyborów.
BILQUIS jest bardzo osobista
Do dziś, kiedy powstaje nowy model, zadaję sobie jedno pytanie:
czy sama chciałabym go nosić?
Jeżeli odpowiedź nie jest jednoznacznie twierdząca, pracujemy dalej.
BILQUIS powstała z mojego własnego doświadczenia i nadal rozwija się według tej samej zasady: ubranie powinno być piękne, ale musi również dobrze służyć Kobiecie, która je nosi.
Powinno pozwalać jej czuć się swobodnie.
Powinno być przyjemne dla skóry.
Powinno zostać z nią dłużej niż jeden sezon.
I chyba właśnie dlatego najbliższe BILQUIS pozostaje hasło:
Blisko ciała.
[POZNAJ KOLEKCJĘ]
Małgorzata Majka - Założycielka BILQUIS